interesuje mnie jakich relacji pociągi jeżdziły po tym odcinku?
czy był to ruch tylko lokalny czy przejeżdżały również pociągi dalekobieżne?
moze ktoś dysponuje zdjeciami?
W latach 60, a może i 70. ubiegłego wieku kursował tamtędy express "Mazur" z Wawy do Pisza. Zestawiony był z dwóch wagonów motorowych SN61 na końcach składu i kilku wagonów doczepnych pomiędzy nimi.
W późniejszym okresie linia straciła na znaczeniu i zaspokajała wyłącznie potrzeby lokalne. Kursowały tu głównie pociągi relacji Nidzica - Szczytno.
Piszę z pamięci, więc jeśli strzeliłem jakąś gafę, proszę mnie nie linczować
mam jeszcze pytania:
- co oznaczają literki (p) przy Napiwodzie i (Or) przy Puchałowie i (Op) oraz sygnatury aut w rozkładzie z 62 roku?
(d) - sprzedaż biletów oraz odprawa przesyłek bagażu tylko w porze dziennej
(Or) - sprzedaż biletów w ograniczonym zakresie (tylko do bliższych stacji)
(Op) - sprzedaż biletów w pociągu w ograniczonym zakresie (tylko do bliższych stacji)
Sygnatura autobusu - dworzec autobusowy w pobliżu, z tego co pamiętam (obecnie nie mam rzeczonego rozkładu na biurku).
1 - urząd pocztowy na stacji
2 - pociag może być odwołany po uprzednim ogłoszeniu (czyli nasza kochana literka "G")
3 - nie ma czegoś podobnego w tym rozkładzie
B - pociąg prowadzi wagon bagażowy
ostatnio zwiedziłem tą trasę
niestety najładniejsza stacja Puchałowo jest w coraz gorszym stanie - zdobienia drewniane i metalowe
dlaczego na stacji w Muszakach jest az 5 torów?
Wiek: 42 Dołączył: 03 Maj 2008 Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2008-08-27, 18:28
smopi napisał/a:
ostatnio zwiedziłem tą trasę
niestety najładniejsza stacja Puchałowo jest w coraz gorszym stanie - zdobienia drewniane i metalowe
dlaczego na stacji w Muszakach jest az 5 torów?
Bo swego czasu, jak jeszcze z bratnią armią marzyliśmy co będziemy robić podczas desantu w Danii (nasz kawałek) w okolicznych lasach odbywało się szereg treningów czyli poligonów. Wojsko właśnie ładowało się ze swoimi zabawkami w Muszakach. I to raczej ciężki sprzęt pancerny. Część załadunku, ta lżejsza, odbywała się w Nidzicy (pamiętam ten cukier z kawą w kostkach, rozdawany nam dzieciakom wówczas). A takie "biwaki" odbywały sie dosyć często. Bo przecież cały czas musieliśmy być silni zwarci i gotowi. A tak w ogóle to walczyliśmy o pokój na świecie. Dowcipniejszą wersją było o dwa pokoje z kuchnią:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum